Warto się dogadać !

By | Luty 22, 2014

Pod koniec lutego 2014 roku jednym z najważniejszych problemów z jakimi borykają się samorządy naszego regionu jest uzgodnienie porozumienia w sprawie Zintegrowanych Inwestycji  Terytorialnych. Decydujące znaczenie dla ich perspektyw będzie miało porozumienie dwóch najważniejszych miast  województwa, czyli stolic naszego regionu. Przypomnę tylko, że w Polsce są dwa województwa z dwoma stołecznymi miastami. Nie wiem o co kłócą się prezydenci   Gorzowa i Zielonej Góry, wiem natomiast o co kłócą się prezydenci Bydgoszczy i Torunia: kto ważniejszy, rada miasta czy prezydent. W pierwszym z miast zwyciężył pogląd, że prezydent ma robić to co mu każe rada, w drugim rada robi to co jej każe prezydent.

Argumenty zapewne są różne. Bydgoszcz jest większa  – rządzi więc organ większy; jeśli wierzyć uchwale Rady Miasta Bydgoszcz  ma 361 tysięcy mieszkańców, wobec  204 tysięcy Torunia. Toruń za to jest bardziej gospodarny: na liście 500 największych firm w Polsce jest 10 firm z Torunia, a tylko jedna z Bydgoszczy – dlatego zapewne rządzi jeden gospodarz, Michał Zaleski.

(Przy okazji bardzo proszę aby p. Rafał Bruski głośno oświadczył, że wreszcie usłyszał jeden głos oparty na faktach i liczbach).

Trudno się więc dziwić, że nie widać szans na porozumienie. Co prawda prezydent Zaleski wie jak uciszyć radę, ale nie w Bydgoszczy.

Przeczytałem dokumenty związane z ZIT. Nie ulega wątpliwości, że dominującym elementem wszystkich z nich, tych brukselskich, ministerialnych i lokalnych,  jest porozumienie, integracja  i współpraca. Nigdzie, poza jednym wyjątkiem, nie stawia się na dominację któregokolwiek z podmiotów. Stawianie na takie rozwiązanie wiązałoby się zresztą z zaprzeczeniem samej idei ZIT i Unii Europejskiej w ogóle.

To że dominacja jednej strony zawsze szkodzi rozwiązywaniu problemów widać w obu miastach. Ta sama zasada obowiązuje w relacjach  regionalnych, międzyregionalnych, państwowych, międzypaństwowych i  międzynarodowych. Zwolennicy panów Jasiakiewicza  i Zaleskiego mogą oczywiście przekonywać, że ich model rządzenia  miastem jest skuteczny, ale jakie niesie zagrożenia i straty widać teraz jak na dłoni:  153 mln euro !

Myślę, że tym razem  mogę zakończyć  nietypowo. Oto co w Brukseli mówi się o korzyściach z ZIT:

„» ZIT są instrumentem promującym zintegrowane wykorzystanie Funduszy i jako takie mają potencjał  osiągnięcia lepszych połączonych wyników przy takich samych kwotach inwestycji publicznych.

» Delegacja zarządzania ZIT nada uprawnienia aktorom subregionalnym (interesariuszom samorządowym/miejskim), zapewniając  ich zaangażowanie w przygotowanie i wdrożenie programu.

» Ponieważ ZIT będą od samego początku miały zapewnione zróżnicowane strumienie środków,  istnieć będzie większa pewność w odniesieniu do finansowania zintegrowanych działań.

» ZIT są instrumentem stworzonym dla podejścia terytorialnego do rozwoju, który może wspomóc  odblokowanie niewykorzystanego potencjału na poziomie lokalnym, miejskim i regionalnym”.

Panie prezydencie Zaleski – jestem z Panem !

Dodaj komentarz