Po wyborach -pora zamykać polityczny kramik…

By | Listopad 20, 2014

Znamy już ostateczne wyniki wyborów; piszę ten komentarz dopiero dziś (w czwartek) nie dlatego, że dotąd wierzyłem, iż jednak zdobyłem mandat, ale chciałem się też dowiedzieć, czy mieszkańcy dali mi kosza czy kopa ! Jednak tylko kosza: gdyby mandaty przydzielane były według ilości zdobytych głosów zostałbym radnym z 24 wynikiem (nie liczę oczywiście Michała Zaleskiego i Zbyszka Fiderewicza, bo ich udział w wyborach od początku był trikiem); nie ma z czego być dumnym, ale zawsze… . Jednak ta „szklanka jest w połowie pusta” (jak mówi pesymista) – nie przekonałem mieszkańców, że zarządzanie Toruniem trzeba zmienić. Nawet przy wyniku Michała do rady (1343 głosy) moje 616 wygląda mizernie. Jednak Torunianie wybrali kontynuację w postaci Michała Zaleskiego. Bo to właśnie on i tylko on jest zwycięzcą tych wyborów. Torunianie uznali, że rada miasta ma w dalszym ciągu stanowić tło dla prezydenta. Wskazują na to wyniki i skład rady, potwierdzający powszechną gotowość do zawiązania koalicji z Michałem Zaleskim … do wyboru, do koloru. Myślę, że ma on niezły ból głowy, jak tu się dogadać ze wszystkimi: nie zrazić dotychczasowego koalicjanta i zaprzyjaźnić się z PO, któremu przewodzi Piotr Całbecki, zasiadający w fotelu po drugiej stronie Placu Teatralnego. Michał Zaleski zdobył ok. 42 tysiące głosów (ciągle wyniki nie są oficjalne) to 70 % głosujących, ale wierzę, że zdaje sobie jednak sprawę, iż to tylko 27 % uprawnionych w Toruniu do głosowania i niewiele ponad 21 % mieszkańców Torunia. Do wyborów poszło bowiem TYLKO ok. 36 % wyborców !
Michał Zaleski to mądry facet, zdaje sobie sprawę, że zadłużenie Torunia to nie jest drobiazg i choć oficjalnie odcinał się od tej tezy, sam mówił w kampanii o nowym rozdaniu, słuchaniu ludzi i takich tam… i co ? W czwartek, 20 listopada, ujrzałem światełko w tunelu: gdy wiele lat temu Michał Zaleski decydował się na zakup fotoradaru dla Straży Miejskiej, a ja ten pomysł krytykowałem, nie pozostawiając na nim suchej nitki, krzyczał na sesji, że jestem populistą i nie dbam o bezpieczeństwo mieszkańców. Dziś na własne uszy słyszałem (oczywiście w TV) jak zapowiedział likwidację radaru, bo „w odczuciu społecznym” przykucnięta pozycja strażnika za krzakiem jest niewłaściwa … Może więc jednak będzie teraz słuchał ?
Na koniec pozostają mi dwie rzeczy:
nisko pokłonić się i podziękować sześciuset szesnastu Torunianom, którzy widzieli mnie w składzie Rady Miasta Torunia i tej garstce prawdziwych przyjaciół, którzy pomagali mi w czasie kampanii oraz pożegnać się z polityką.

Dodaj komentarz