Jawne czy tajne

By | Styczeń 17, 2014

Od wielu lat powtarzałem, do znudzenia, że Michał Zaleski i jego współpracownicy wykorzystują publiczne pieniądze do autopromocji. Cykl artykułów jaki ostatnio opublikował red. Wojciech Giedrys na łamach „Gazety Pomorskiej” jednoznacznie potwierdza to zjawisko i ujawnia bulwersujące fakty (brawo Panie Redaktorze !). Nie zrobiły one jednak w naszym mieście większego wrażenia. Czyżby fakt, że wydawca „Nowości” blisko współpracuje z władzami miasta przy organizacji kolejnych miejskich imprez utrudniał dostrzeganie tych oczywistych faktów ? Dlaczego tak krytyczna wobec PiS-u i działalności ojca Rydzyka „Gazeta Wyborcza” udostępnia felietoniście Zaleskiemu swoje łamy w okresie gdy pora na podsumowanie opóźnionej o pięć miesięcy inwestycji (nawiasem mówiąc przygotowywanej przez 12 lat !) ? Udostępnia swoje łamy politykowi, który rządzi dzięki poparciu ludzi Kaczyńskiego i radiu o. Rydzyka. Zastanawiam się nad tymi pytaniami i sam sobie odpowiadam: zapewne nie chcą wpisywać się w krytyczny nurt „Pomorskiej”, wpisując się tym samym w promocję lokalnego rywala. Czyżbyśmy więc byli ofiarami lokalnej walki o czytelnika i wpływy z lokalnego rynku medialnego ? Wierze, że wszystkie trzy gazety stać na solidną służbę lokalnej społeczności i realizację podstawowej misji czwartej władzy: patrzenie pozostałym władzom na ręce.

Ostatni tekst W. Giedrysa nt. sytuacji finansowej miejskiego (bo za miejskie pieniądze) klubu piłkarskiego ujawnia jeden z najważniejszych aspektów pracy dziennikarzy w Toruniu. Wszelkie próby przebicia się przez mur milczenia i tajemnicy otaczającej wydawanie lokalnych, publicznych pieniędzy kończą się niepowodzeniem. Ujawnienia informacji nt. finansów MPO odmówił prezes Rozwadowski (przy okazji ujawniając mechanizmy decyzyjne stosowane wobec miejskich spółek prawa handlowego), odmówili ujawnienia informacji przedstawiciele  TKP Elana (w tym m.in. dyrektor miejskiego wydziału p. J. Więckowski !), podobnie zachowuje się rzeczniczka prasowa Prezydenta.

Może warto tym osobom, a przede wszystkim Michałowi Zaleskiemu i jego służbom prawnym przypomnieć art. 61 Konstytucji RP:

 „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.”,

oraz ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Art. 1. stanowi, że „Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu i ponownemu wykorzystywaniu …”. 

Gdy czytam dziś o arogancji władzy, mam poczucie współodpowiedzialności za ich dobre samopoczucie. Gdy przed wielu laty próbowałem ujawnić informacje o tym ile zapłaciliśmy za prawo organizacji Grand Prix na żużlu, odpuściłem, gdy prezydent odmówił ujawnienia tej informacji podczas sesji. To był oczywisty błąd. W takich sytuacjach trzeba korzystać z dostępnych mechanizmów prawnych.

Torunianie (także stronnicy M. Zaleskiego) mają prawo wiedzieć kto, ile i na co wydaje naszych wspólnych pieniędzy. Jeśli tego nie dopilnujemy, może zabraknąć na coś ważnego.

2 thoughts on “Jawne czy tajne

  1. Jerzy Czerny

    Panie Krzysztofie trafił Pan w dziesiątkę pisząc, że nie czas jest na udostępnienie łam na autopromocyjne felietony Prezydenta o historii budowy mostu, lecz raczej jest najwyższa „pora na podsumowanie opóźnionej o pięć miesięcy inwestycji (nawiasem mówiąc przygotowywanej przez 12 lat !)”.

    Przecież to opóźnienie właśnie spowodowało że nie rozpoczęto i nie przeprowadzono w 2013 wcześniej planowanego „niezwłocznie po oddaniu nowego mostu” kapitalnego remontu mostu im. Piłsudskiego- jak to wynikało zaleceń Przeglądu rocznego stanu mostu z 2011.
    Postarano się by ten sam autor Przeglądu podpisał w Październiku 2013 identyczną treść przeglądu i przyznał mu identyczną punktację jego stanu jak w 2011 r, tak by Dyrektor MZD i Prezydent Zalewski mogli triumfalnie ogłosić: ” Zamówione przez nas ekspertyzy potwierdziły że stan mostu im Piłsudskiego jest znacznie lepszy niż przypuszczaliśmy i z planowanym remontem możemy poczekać jeszcze nawet przez 2 lata!
    http://www.torun.com.pl/index.php?art_id=38&id_news=13361
    http://www.goldenline.pl/ramka/aHR0cDovL3d3dy5wb21vcnNrYS5wbC9hcHBzL3BiY3MuZGxsL2FydGljbGU/QUlEPS8yMDEzMTAwNC9UT1JVTjAxLzEzMTAwOTY3MQ==
    Oczywiście że trudno jest mówić że „most może się zawalić z powodu tej dwuletniej zwłoki” , ale pewnym jest że koszt kapitalnego remontu szacowany dotąd na ok 50 mln wobec faktu że most nie był zabezpieczany antykorozyjnie już od ponad 10 lat zakres wymaganych napraw konstrukcji stalowych, w tym wymiany być może już większości z nitów (rozsadzanych przez korozję) , całkowitej wymiany balustrad oraz kapitalnych remontów podpór i przyczółków może nawet być może dwukrotnie wzrosnąć ( wystarczy przejść się po moście i uważniej się przypatrzeć postępującej korozji mostu!).

    http://www.staromostowa-torun.pl

Dodaj komentarz